Zrób robotę do końca

Wykonaj tak szybko jak to możliwe, deleguj to, lub przenieś na listę kiedyś/może. System Getting Things Done Davida Allena ma zagwarantować Ci stan umysłu jak woda.
Metodologia zarządzania strumieniem zadań GTD zdobywa coraz większe rzesze fanów.
Jej twórca, David Allen – jak sam mówi – przed 30 rokiem życia imał się 35 zawodów. Założyciel David Allen Company jest konsultantem do spraw produktywności, który szkoli m.in. managerów amerykańskich przedsiębiorstw. Jego książka Getting things done czyli Sztuka bezstresowej efektywności jest pozycją, której przeczytanie nie będzie stratą czasu.
Krowy muszą być wydojone
Sposób organizacji naszego społeczeństwa wprowadza konieczność pracy opartej na wiedzy. Kiedyś praca i jej efekty były transparentne dla każdego. Jak mówi Allen, krowy musiały być wydojone, pola zaorane, a pudełka zapakowane. Przy pracy, która daje zauważalne efekty łatwo było ocenić jej wykonanie. Praca oparta na wiedzy nie narzuca, czy raczej nie daje jasno określonych zadań. Często jedyne dane jakie mamy to mglisty cel w stylu „to ma dobrze działać”. Bez definicji tego właśnie „dobrze”. Takie podejście może powodować permanentny stres i uczucie niewykonania zadania, uczucie zaległych spraw, które wiszą gdzieś nad nami.
W pracy więc opartej na wiedzy sami musimy jasno określać cele, definiować zadania i ustalać jak, gdzie i przez kogo mają być wykonane.
„Dziś wielu z nas pracuje nad projektami, które nie mają określonych ram. Większość ludzi, których znam, zajmuje się aktualnie przynajmniej kilkoma sprawami jednocześnie, i choćby starali się do końca swych dni, to nie uda im się perfekcyjnie zrealizować wszystkich z nich” – zauważa David Allen.
GTD kusi perspektywą znalezienia się w „stanie umysłu jak woda” – umysłu niczym nie zmąconego, spokojnego i otwartego. Osiągniesz to kontrolując 100% swoich spraw.
 
Zadania, projekty i listy
Allen przedstawia stosunkowo prosty schemat postępowania z napływającymi do nas zadaniami. Wrzucamy je do skrzynki spraw przychodzących – bez względu na ich wagę, priorytety czy cokolwiek. Nic nie może umknąć. Wszystkie lądują w jednym kuble. Chodzi o wyrzucenie z głowy wszystkiego, co zajmuje myśli czy wisi gdzieś w podświadomości jako niezrealizowane zobowiązanie. Następnie należy postąpić według grafu:
GTD
 
Wygląda to dość prosto, jednak implementacja wcale nie jest łatwym zadaniem. Pojawiło się mnóstwo programów, w chmurze czy off-line, na wszelkie mobilne i stacjonarne urządzenia. Trwają dyskusje nad wyższością narzędzi: tradycyjnych (teczki, pojemniki, papierowe listy, bruliony i bloki papiery) kontra narzędzia elektroniczne. Zdaje się, że same narzędzia nie mają większego znaczenia. Muszą być jedynie dostosowane do naszego stylu życia. Człowiek często podróżujący nie będzie brał ze sobą pudła teczek i kilku papierowych list. Jeżeli jednak siedzi cały dzień w biurze lub domu papierowe narzędzia sprawdzą się doskonale. Ważniejsze niż narzędzia jest trzymanie się systemu – pewność, że kontrolujemy swoje listy działań, przeglądamy projekty i archiwa.
Musimy w pełni ufać swojemu systemowi, bo jeżeli raz zdarzy się, że system zawiedzie stracimy do niego zaufanie. A brak zaufania do swojego systemu organizacyjnego to uczucie niepewności, które może także przysporzyć stresu.
Osobiście zwracam uwagę na to, żeby nie doprowadzić do sytuacji, w której większość czasu spędzamy na planowaniu, określaniu zadań, katalogowaniu i przesuwaniu pozycji – zamiast robić robotę i doprowadzić ją do końca!
 
Kacper G.
 
Polecam strony:
http://gettingthingsdone.com/ – stona domowa David Allen Co.
http://www.43folders.com/ – strona założona przez Merlin Mann
http://www.kartamobile.com/  – strona programu GTD dla telefonów BlackBerry, w moim odczuciu jedna z lepszych aplikacji.
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *