Luka w prawie prasowym

Od 14 czerwca 2012 red. naczelny nie musi zamieszczać sprostowania ani odpowiedzi. Nie poniesie za to odpowiedzialności. Dlaczego?
Wszystko dlatego, że ustawodawca nie zdążył z nowelizacją przepisów. W grudniu 2012 Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym orzekł, że art. 46 ust. 1, art. 31 oraz art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe są niezgodne z Konstytucją.
Dotychczasowe przepisy prawa prasowego nakładały na redaktora sankcję karną (grzywnę lub ograniczenie wolności) za nie opublikowanie, bądź opublikowanie niezgodnie z warunkami ustawy Prawo prasowe sprostowania czy odpowiedzi.
Z jednej strony brak przesłanek formalnych czy materialnych, które określałyby, czy przesłany do redakcji materiał jest sprostowaniem lub odpowiedzią, z drugiej, art. 33 Prawa prasowego mówił o zwolnieni z obowiązku publikacji pisma niespełniającego wymogów sprostowania lub odpowiedzi, jednak również w tym artykule brak jest jasnych kryteriów, pozwalających na zakwalifikowanie nadesłanego pisma do wyżej wymienionych form.
Sytuacja ta kłóciła się z jedną z podstawowych zasad prawa karnego – zasady określoności.
Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, sygn. K 41/07, do 14 czerwca ustawodawca miał obowiązek  zmiany przepisów Prawa prasowego, a nowa regulacja powinna odpowiadać zasadzie określoności przepisów prawa karnego m.in. poprzez posługiwanie się jasnymi i precyzyjnymi pojęciami. Póki co, mamy lukę.

Kacper Głowacz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.